Agrestowo


Za oknem mokro, jednak ja trzymam się słonecznych dni. Co prawda to wspomnienia. Całkiem niedawne. Wspomnienia ogrodowe. Jeszcze trochę mi ich zostało, więc będę je na blogu zamieszczał.

Dojrzały, ogrodowy agrest to jest to. I tak sobie myślę – Może kompot agrestowy? A może jakieś ciasto z agrestem? Jestem pewien, że z tego agrestu można zrobić sporo ciekawych smakołyków. W ostateczności można go zjeść prosto z krzaczka. Ale chyba go już tam nie ma.

I jeszcze dwa zdjęcia, podobne ale i tak mi się podobają:




Zostaw komentarz

Imię (wymagane)

Strona www