Bon appeTea czyli bubble tea w Krakowie

Bon appeTea czyli bubble tea w Krakowie

Odkąd zobaczyłam w telewizji bąbelkową herbatę, wiedziałam, że muszę jej spróbować. Już snułam plany wyjazdu na Tajwan, tudzież w inne egzotyczne miejsce, Czytaj dalej


Tazza D’Oro – jesteśmy w kawowym raju

Tazza D’Oro – jesteśmy w kawowym raju

Wczoraj rozpływałam się nad ciastkiem i kawą w watykańskiej kawiarni, ale to jest nic w porównaniu z tym, co chcę opisać dziś. Czytaj dalej


Ciacho w Watykanie

Ciacho w Watykanie

Tytuł wbrew pozorom nie oznacza przystojnego księdza bo szczerze mówiąc w Watykanie nie widziałam ani jednego. Księdza, nie ciacha. Ciacho było, ale prawdziwe, do jedzenia. I było bardzo dobre. Czytaj dalej


Grom czyli lody grzechu warte

Grom czyli lody grzechu warte

Jest w Rzymie takie magiczne miejsce, gdzie można się poczuć jak w niebie. Miejsca podobno są dwa, jednak ze znalezieniem drugiego mieliśmy spore kłopoty. To cudowne miejsce to lodziarnia GROM.

Czytaj dalej


Ristorante Aquila Nera w Rzymie

Ristorante Aquila Nera w Rzymie

Na próżno szukać zarazem dobrej i niedrogiej restauracji w Rzymie otwartej w ciągu dnia. Dowiedzieliśmy się tego już pierwszego dnia, gdy przemierzając rzymskie ulice z głodem wypisanym na twarzy Czytaj dalej


Viva Italia!

Viva Italia!

Koniec języka za przewodnika – to powiedzenie doskonale oddaje klimat naszych podróży, choć w kontekście zgoła innym od powszechnie znanego. Chodzi bowiem o różne zakątki świata, do których prowadzi nas ciekawy wrażeń smakowych język. Czytaj dalej


Tureckie smaki i smaczki

Tureckie smaki i smaczki

W tej części Smacznego Blogowania chwalimy się smakami. Dlatego na zakończenie relacji z kulinarnej wyprawy do Turcji – kilka zdjęć tego, co zjedliśmy, próbowaliśmy lub widzieliśmy Czytaj dalej


Pide

Pide

Niech żyje prostota. Oto kolejny po lahmacun, pizzopodobne danie tureckie. Płaskie ciasto, nadzienie (w naszym przypadku wersja mięsna i wegetariańska) i zawinięte brzegi. Czytaj dalej


Köfte

Köfte

Köfte to mielone mięso w formie kotlecików. My jedliśmy köfte w bułce w portowej knajpce. Smakowało świetnie, choć lepiej wspominam same kotlety (jagnięcina, a jakże) niż bułkę. Czytaj dalej


Lody z koziego mleka, czyli rozpusta w Turcji

Lody z koziego mleka, czyli rozpusta w Turcji

Co robią lody w wysokiej temperaturze? Rozpuszczają się szybko, bardzo szybko, za szybko. A Turcy znaleźli na to sposób. Robią lody z koziego mleka z dodatkiem salepu (wyciąg z bulwy storczyka) i mocno mrożą. Czytaj dalej